Te 4 dni bez Marcina na prawdę były ciężkie przede wszystkim dla mnie. Całymi dniami płakałam,nic nie jadłam,schudłam, siedziały przy mnie najważniejsze dla mnie osoby mama i moje przyjaciółki.
A teraz dzięki mojej znajomej Gosi wszystko się naprawiło i jest ok-ey. Ja z Marcinem się pogodziliśmy i znowu jesteśmy razem teraz zajadamy pyszną pizze zamówioną przez niego. Obiecaliśmy Sobie, że nie będziemy się oszukiwać.Wszystko Sobie będziemy mówić całą prawdę teraz cały czas razem będziemy spędzać z całą rodziną <3 Mamy dostęp do swoich poczt,sms Sobie pokazujemy. Jest lepiej niż wcześniej. Zerwałam umowę z fotomodelingiem. Jutro jedziemy do Jeleniej Góry na wycieczkę z całą rodziną. Jest cudnie<69
Dziękuję Ci Gosiu,że mi pomogłaś,tyle ciepłych i miłych słów mi powiedziałaś,pomogłaś,wsparłaś mnie duchowo.Gdy byłam załamana psychicznie i nerwowo pocieszyłaś mnie. Dałaś mi świetną radę którą w przyszłości następnym razem na pewno z niej skorzystam. Dziękuję Ci bardzo :*** <3
A my idziemy na spacer do parku :*
A dzisiejszy prezent przeprosinowy od Marcina:
Lakier przecudny kolor <3
A to szkatułka na pierścionki i naszyjniki <3
A teraz zdjęcia zrobione na działce u dziadków Marcina:
A teraz piękny warkocz zrobiony przez moją mamę:
A my idziemy na spacer :
Jeszcze raz dziękujemy Gosiu :* <3
Do jutra :*





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz